„Próbowałem dowiedzieć się, kto to zrobił” – powiedział Mike. „Dzwoniłem, wysyłałem e-maile, przesłuchiwałem wszystkie pielęgniarki i lekarzy. Nikt nie chciał się odezwać”.
Zatrzymała tę sprawę na jakiś czas. Aż w końcu, sześć miesięcy temu, przeglądając stare papiery, znalazła paragon z kodem referencyjnym. Z ciekawości zadzwoniła do szpitala. Recepcjonistka się pomyliła i powiedziała: „Och, to było jej”.
Mike nalegał. Pracownica w końcu podała mu swoje imię: Sarah.
Przeszukał. Znalazł trzy pielęgniarki o imieniu Sarah, które pracowały tego dnia. Jedna była na emeryturze. Druga się wyprowadziła. Trzecia, Sarah Patterson, była moją żoną.