Pocałowałem ją w czoło, wyszedłem na balkon i zadzwoniłem do Mary Singh, mojej byłej przełożonej.
„Potrzebuję pilnego zabezpieczenia dowodów” – powiedziałem. „Przemoc domowa, zastraszanie świadków, możliwe oszustwa podatkowe i ukrywanie aktywów”.
„Jakie imię?” zapytała Mara.
„Wiktor Hale.”
„Magnat budowlany?”
“Ten sam.”
Na dole Victor pił szampana w towarzystwie matki Claire, przechwalając się, że jestem za słaba, żeby poradzić sobie z ich rodziną.
Myślał, że noc należy do niego.
Nie miał pojęcia, że właśnie otworzyłem wszystkie drzwi, które on przez lata zamykał na klucz.
Kiedy wróciłem, Victor czekał przy schodach.
Poklepał mnie po ramieniu i uśmiechnął się.
„Opiekuj się nią. Claire potrafi być dramatyczna.”
Spojrzałam mu w oczy.
„Nie martw się. Dziś w końcu wszystko rozumiem”.
CZĘŚĆ 2
O 12:23 Mara wysłała mi bezpieczny link.
Claire siedziała obok mnie, ściskając mnie za rękę, podczas gdy przesyłałem wszystkie pliki. Dowody trafiły do prokuratora, analityka ds. cyberprzestępczości i sędziego gotowego do rozpatrzenia nakazów aresztowania wydanych w trybie pilnym.
Pierwsze nagranie było głosem Victora.
„Możesz płakać, ile chcesz, Claire. Twoja mama mi wierzy. Policja gra w golfa w moim klubie. Komu, twoim zdaniem, zaufają?”
Drugi był jeszcze gorszy.
„Jeśli wyjdziesz za Daniela i powiesz mu cokolwiek, do rana przeniosę każdy dolar. Nie będziesz miała nic, a twoja matka będzie cię winić za utratę domu”.
Groźba ta sprawiła, że śledczy zaczęli działać pilnie.
Analityk prześledził przepływ pieniędzy z kont firmowych Victora do firm-wydmuszek powiązanych z jego kierowcą i asystentem. Co gorsza, zabrał pieniądze z funduszu powierniczego, który zostawiła dla Claire babcia.
„On mnie okradł?” wyszeptała Claire.
„Nie tylko od ciebie” – powiedziałem. „Wykorzystał twoją tożsamość, żeby zatwierdzić przelewy”.
Jej ból powoli przerodził się w determinację.
„W takim razie zgłoś wszystko policji.”
O 1:10 w nocy Victor zapukał do drzwi naszego apartamentu.