Część 1
Emily Whitmore czekała pięć długich lat na jeden moment.
Kupiła bukiet słoneczników, uczesała się tak, jak zawsze uwielbiał Andrew Carter, i dotarła na lotnisko Reagan National na długo przed lądowaniem jego samolotu. Andrew wyjechał jako lekarz wojskowy na misję zagraniczną, obiecując, że po powrocie w końcu się pobiorą.
„Czekaj na mnie, Em. Kiedy wrócę do domu, zaczniemy razem prawdziwe życie”.
Emily uwierzyła każdemu słowu.
Podczas nieobecności Andrew opiekowała się jego starzejącymi się rodzicami, po cichu ratowała Carter Development z kolejnych finansowych katastrof i znosiła niekończące się obelgi ze strony matki Andrew, pani Harrington.
„Jesteś zbyt kontrolująca” – często szydziła starsza kobieta. „Mężczyźni nie żenią się z kobietami, które zawsze muszą być najmądrzejsze w pomieszczeniu”.
Emily nigdy się nie kłóciła. Po prostu rozwiązywała problemy za kulisami.
Nikt w rodzinie Carterów nie wiedział, że Whitmore Capital – firma inwestycyjna, która potajemnie finansuje każdą akcję ratunkową – należy do Emily.
Kiedy w końcu otworzyły się drzwi wejściowe, naszym oczom ukazał się Andrew, niosący zużytą torbę podróżną.
Serce Emily zaczęło bić szybciej.
Wtedy inna kobieta rzuciła się w jego stronę.
„Andrzej!”
Natalie Brooks.
Jego przyjaciel z dzieciństwa.
Kobieta, o której zawsze twierdził, że była „jak siostra”.
Emily spodziewała się, że delikatnie odciągnie Natalie.
Zamiast tego Andrew objął ją w talii i przytulił mocno z niekłamanym uczuciem.
Jeden słonecznik wypadł z bukietu Emily i wylądował na podłodze.
Andrew w końcu ją zauważył.
„Emily… pozwól, że wyjaśnię.”
Spojrzała na jego dłoń spoczywającą na Natalie.
Nie podnosząc głosu, Emily podeszła do najbliższego kosza na śmieci, wrzuciła bukiet do środka i spokojnie wyjęła telefon.
„Panie Bennett” – powiedziała – „proszę ze skutkiem natychmiastowym anulować gwarancje finansowe Whitmore Capital dla każdego projektu Carter Development”.
Andrzej zamarł.