Czworonożna dziewczynka została porzucona przez rodzinę, ale mąż traktował ją jak księżniczkę.
Dziewczynka urodziła się w Stanach Zjednoczonych z czterema nogami. Jej rodzina sprzedała ją do cyrku, gdzie traktowano ją jak dziwoląga, ale mąż traktował ją jak księżniczkę.
W latach 60. i 70. XIX wieku Josephine urodziła się w zwyczajnej rodzinie w Stanach Zjednoczonych, a wszystkie jej cechy fizyczne były normalne, z wyjątkiem czterech nóg. Eksperci wysnuli teorię, że matka Josephine mogła być w ciąży bliźniaczej, a drugi płód był niedorozwinięty i pasożytniczy, co doprowadziło do fenomenu osoby czworonożnej.
W rodzinie było ośmioro dzieci i nie mogły one związać końca z końcem. Rodzice Josephine nienawidzili jej i odrzucali, wierząc, że jej przyjście na świat utrudni sytuację rodziny i że stanie się pośmiewiskiem dla innych.
W wieku 13 lat Josephine została sprzedana przez rodziców do cyrku. Jej cztery nogi były naprawdę niezwykłe, a konferansjer próbował wszelkich możliwych sztuczek, aby promować swój pokaz. Tłumy podejrzewały, że nogi Josephine są sztuczne.
Ten niezwykły występ urzekł publiczność, a Josephine wkrótce stała się ulubienicą cyrku. Wielokrotnie była zmuszana do porzucenia swojej godności przed wszystkimi, a jej duch był dręczony, co przyczyniło się do sukcesu cyrku.
Chirurg o nazwisku Necker przybył po usłyszeniu tej nowiny. Nie był pod wrażeniem występu, ale był ciekaw stanu fizycznego Josephine. Gdy tylko pokaz się skończył, Necker poszedł za kulisy, aby znaleźć Josephine i powiedział jej, że posiadanie czterech nóg może wpłynąć na jej życie.
Para często się komunikowała ze względu na wizyty lekarskie i szybko się zakochała. Pobrali się i mieli czworo zdrowych dzieci, a rodzina była bardzo szczęśliwa.
Ukochany udał się na wzgórze niedaleko domu i zamurował trumnę żony cementem, aby zapobiec zniszczeniu grobu.
Józefina była nieszczęśliwa, ponieważ opisywano ją jako dziecko po urodzeniu, porzucone przez rodzinę i upokorzone przez obcych, ale miała szczęście spotkać Neckera, który bardzo ją kochał. Mam nadzieję, że Józefina będzie traktowana życzliwie w życiu pozagrobowym.