CZĘŚĆ 1
Moja córka zniknęła pewnej nocy po balu maturalnym, a ja przez jedenaście miesięcy obwiniałam za to chłopaka, którego zabroniłam jej kochać.
Później znalazłem jej togę ukończenia szkoły ukrytą w pokoju mojego syna, a także listy, które ujawniły prawdę o wiele bardziej bolesną, niż mógłbym sobie wyobrazić.
Ostatnie zdjęcie Livii, jakie mam, zostało zrobione o 17:12 na ganku naszego domu.
Oto ona, ubrana w jasnoniebieską sukienkę, trzymająca rękę swojego brata bliźniaka Liama, z niecierpliwym uśmiechem, który może mieć tylko osiemnastoletnia dziewczyna.
„Zostańcie dziś wieczorem razem” – powiedziałem im.
Liam uśmiechnął się. „Zawsze to robimy, mamo”.
Livia przewróciła oczami. „Mamo, mamy osiemnaście lat, nie jesteśmy już dziećmi”.
„Wiem” – powiedziałem, odgarniając pasmo włosów z jej twarzy. „Właśnie dlatego się martwię”.
Następnie dodałem ostrzeżenie, które wszystko zmieniło.
“I trzymaj się z daleka od Mitchella.”
Jej uśmiech zniknął.